Tutaj zaczyna się Wasza historia…
Hej!To ja - Justyna. Mama i fotografka, która wierzy, że najlepsze zdjęcia powstają wtedy, kiedy nikt nie każe się uśmiechać.
Stworzyłam miejsce, w którym dzieci nie muszą “dobrze wypaść“. Mogą biegać, śmiać się, przytulać i być dokładnie takie, jakie są.
Tworzę pełne ciepła sesje dziecięce i rodzinne - bez pośpiechu. Bo najważniejsze są prawdziwe momenty, do których będziecie wracać po latach.
Gdzie możemy się spotkać?
Wybierz miejsce, w którym chcesz uchwycić Wasze rodzinne chwile.
STUDIO
Moje studio mieści się w zabytkowej kamienicy. Wysokie sufity, duże okna i światło, które miękko rozlewa się po wnętrzu. To miejsce ma w sobie spokój i charakter, którego nie da się podrobić.
Przestrzeń jest jasna i minimalistyczna, dzięki czemu cała uwaga skupia się na Was. Jest komfortowo, ciepło i bezpiecznie - niezależnie od pogody.
Doskonałe miejsce na sesje ciążowe, rodzinne, noworodkowe a także kobiece i wizerunkowe.
SZKLARNIA
Szklarnia ma w sobie coś wyjątkowego.
Aranżację zmieniam wraz z porami roku, ale klimat zostaje ten sam - naturalny, lekki, przytulny.
Stworzyłam to miejsce z myślą o rodzinach i dzieciach. Tutaj najmłodsi nie mają czasu na nudę, mogą podlewać kwiaty, moczyć nogi w wanience.
To idealny wybór, jeśli chcecie czegoś innego niż klasyczne studio, ale bez stresu o pogodę.
PLENER
Sesja w plenerze często zamienia się we wspólny spacer. Przy zachodzie słońca, wśród drzew albo nad wodą. Dużo się dzieje, dużo się śmiejemy - a zdjęcia powstają przy okazji.
Jeśli zależy Wam na lekkości, ruchu i prawdziwej energii - plener daje na to najwięcej przestrzeni.
Jestem Justyna!Fotografia to moja pasja.
Choć aparat towarzyszył mi odkąd pamiętam, to dopiero po trzydziestce postanowiłam zająć się tym zawodowo.
Prywatnie jestem żoną cudownego męża i mamą dwójki rozkosznych dzikusów. Uwielbiam długie spacery po lesie z moimi chłopakami.
Przytulenia, całusy, bycie razem - BLISKOŚĆ. Jeżeli liczą się dla Ciebie emocje, a na sesji wolisz luźną atmosferę od sztucznego pozowania, to właśnie znalazłeś swojego fotografa.

